Schronisko na Hali Pysznej po przebudowie w 1936 roku. Datowanie fotografii: 1936–1939.
ME RENT / HISTORIE Z TATR · CZĘŚĆ IV

Historia narciarstwa wysokogórskiego w Tatrach

Ślad prowadzi w stronę Pysznej.

Mariusz Zaruski, Stanisław Zdyb, Józef Oppenheim i ludzie, dla których narty były sposobem poznawania gór. Opowieść o wyprawach, przyjaźniach i schronisku, które stało się legendą.

ROZPOCZNIJ OPOWIEŚĆ ↓
Schronisko na Hali Pysznej po przebudowie w 1936 roku. Datowanie fotografii: 1936–1939.
Józef Oppenheim / Muzeum Tatrzańskie · AFN_131_B · public domain
1906pierwsze wielkie wyprawy Zaruskiego
1911Zaruski i Zdyb na Kościelcu
1936przewodnik Oppenheima
1961książka „W stronę Pysznej”

Zanim pojawiły się wygodne wjazdy na szczyty, narciarski dzień zaczynał się od drogi pod górę. Zjazd był tylko częścią większej przygody.

Po historii zawodników i sportowych rodzin wracamy do innego nurtu tej samej pasji. Tu nie rozstrzygała setna sekundy. Liczyły się przestrzeń, wytrwałość i towarzysze, z którymi można było dzielić długi dzień w Tatrach. Dziś powiedzielibyśmy: skitury albo narciarstwo wysokogórskie. Dawni zakopiańczycy mieli na wielkie wyprawy własne słowo: wyrypa.

01 / ZANIM POWSTAŁY WYCIĄGI

Zaruski. Góry stają się zimową drogą.

Zimą 1906 roku Mariusz Zaruski z towarzyszami odbył długi rajd z Zakopanego przez Tatry i Orawę. Narty pozwalały myśleć o górach szerzej: łączyć doliny, przechodzić przełęcze, oddalać się od miejsca noclegu. Ten sposób podróżowania wymagał zarówno kondycji, jak i znajomości zimowej górskiej rzeczywistości.

Zaruski był także nauczycielem i organizatorem. Kursy narciarskie przekazywały doświadczenie dalej, między innymi przewodnikom góralskim. W tej historii poznawanie gór spotyka się z odpowiedzialnością za ludzi — pierwszy kierownik TOPR współtworzył oba te światy.

Przed schroniskiem Towarzystwa Tatrzańskiego na Hali Gąsienicowej. Pierwszy z prawej Mariusz Zaruski; data fotografii nieustalona.
Przed schroniskiem Towarzystwa Tatrzańskiego na Hali Gąsienicowej. Pierwszy z prawej Mariusz Zaruski; data fotografii nieustalona.
Józef Oppenheim / Muzeum Tatrzańskie, AFN_3428_2 · Public domain · opis archiwalny
02 / MARZEC 1911

Dwóch ludzi na Kościelcu.

W marcu 1911 roku Zaruski i Stanisław Zdyb dokonali słynnego narciarskiego zjazdu z Kościelca. Wspomnienie Zaruskiego, zapisane w „Na bezdrożach tatrzańskich”, pokazuje skalę przedsięwzięcia: stromy, twardy śnieg, oblodzenia i ogromną koncentrację. To jedna z najważniejszych scen pionierskiego narciarstwa wysokogórskiego w Tatrach.

Warto zapamiętać oba nazwiska. Obok Zaruskiego był Zdyb — narciarz, taternik i ratownik, którego udział nie powinien ginąć w skróconej opowieści o jednym bohaterze. Za dawnymi dokonaniami często stało właśnie partnerstwo: czyjaś wiedza, czyjaś obecność i wspólna decyzja.

Stanisław Zdyb w mundurze legionisty. Portret autorstwa Antoniego Pawlikowskiego, nie później niż 1925. Nie jest to fotografia z Kościelca.
Stanisław Zdyb w mundurze legionisty. Portret autorstwa Antoniego Pawlikowskiego, nie później niż 1925. Nie jest to fotografia z Kościelca.
Antoni Pawlikowski / Biblioteka Narodowa · Polona · Public domain · opis archiwalny
Akcja poszukiwania Stanisława Szulakiewicza, sierpień 1910. Na zdjęciu m.in. Wojciech Tylka, Stanisław Zdyb i Mariusz Zaruski.
Akcja poszukiwania Stanisława Szulakiewicza, sierpień 1910. Na zdjęciu m.in. Wojciech Tylka, Stanisław Zdyb i Mariusz Zaruski.
Archiwalna fotografia / Wikimedia Commons · Public domain · opis archiwalny
03 / DREWNO, WEŁNA I JEDEN KIJ

Sprzęt, który zmienia nasze spojrzenie.

Przyjrzyjmy się fotografii dzieci zapinających narty w Zakopanem. Józef Oppenheim wykonał ją prawdopodobnie między 1911 a 1914 rokiem. Widać drewniane deski i pojedyncze długie kije. Ówczesne miękkie buty, ruchoma pięta i brak metalowych krawędzi oznaczały zupełnie inne możliwości niż współczesny sprzęt.

Ten codzienny kadr pomaga zrozumieć także wielkie wyprawy. Za słowem „zjazd” krył się wysiłek całego dnia, a przed ruszeniem w dół trzeba było samemu zdobyć wysokość. Technika, odzież i wyposażenie należały do epoki, której ślady zachowały stare negatywy.

Dzieci zapinające narty u podnóża Antałówki w Zakopanem. Prawdopodobnie 1911–1914; dokładna data nieustalona.
Dzieci zapinające narty u podnóża Antałówki w Zakopanem. Prawdopodobnie 1911–1914; dokładna data nieustalona.
Józef Oppenheim / Muzeum Tatrzańskie · AFN III N 12 460 · Public domain · opis archiwalny
04 / HALA PYSZNA

Schronisko, do którego wracała cała kompania.

Początkiem Pysznej był dawny szałas pasterski, którym narciarze zainteresowali się w latach 1908–1909. Warunki były skromne: piec, prycze i niewiele miejsca. Z takich punktów oparcia wyrastała kultura zimowego wędrowania. Schronisko dawało coś równie potrzebnego jak nocleg — miejsce spotkania.

Po przebudowie otwarto je 13 września 1936 roku pod imieniem Władysława Strzeleckiego. Pojawiły się narciarnia i suszarnia. Zmieniał się budynek, ale Pyszna pozostała wspólnym adresem kilku pokoleń: dawnych wyrypiarzy, zawodników i młodych zakochanych w górach.

Pyszna była miejscem na mapie. Z czasem stała się także sposobem pamiętania o ludziach gór.
05 / JÓZEF OPPENHEIM · „OPCIO”

Człowiek, który umiał patrzeć.

Józef Oppenheim łączył narciarskie wyprawy, taternictwo, ratownictwo i fotografię. W 1912 roku wstąpił do TOPR, a po wyjeździe Zaruskiego w 1914 roku objął kierowanie Pogotowiem. Pełnił tę funkcję do 1939 roku. Narciarska przygoda i gotowość niesienia pomocy nie były w jego życiu odległymi sprawami.

Jego fotografie pozwalają dostrzec coś więcej niż sylwetki na tle szczytów: proporcje krajobrazu, małe schroniska i ludzi związanych wspólną pasją. „Opcio” pozostawił po sobie zarówno obrazy, jak i pamięć o towarzyszu wypraw. Dzięki tym kadrom dawne Tatry mają ludzką twarz.

Smreczyński Staw w obiektywie Józefa Oppenheima. Datowanie: 1921–1939. Krajobrazowy kadr z regionu Tatr Zachodnich, nie dokument konkretnej wyrypy.
Smreczyński Staw w obiektywie Józefa Oppenheima. Datowanie: 1921–1939. Krajobrazowy kadr z regionu Tatr Zachodnich, nie dokument konkretnej wyrypy.
Józef Oppenheim / Biblioteka Narodowa · Polona · Public domain · opis archiwalny
ARCHIWUM SPOJRZEŃ

Nie tylko zdobywać.
Także zauważać.

Fotografie Oppenheima zostawiają przestrzeń także dla ciszy, lasu i wody. W takim kadrze łatwiej zobaczyć, dlaczego góry przyciągały na całe życie.

06 / HENRYK BEDNARSKI I KAZIMIERZ SCHIELE

Czternaście godzin zapisanych w pamięci.

W 1926 roku Henryk Bednarski i Kazimierz Schiele odbyli czternastogodzinne przejście narciarskie, łącząc okolice Kasprowego, Morskiego Oka i Doliny Pięciu Stawów. Sam rozmach tego dnia mówi wiele o możliwościach ówczesnych narciarzy. Góry poznawali poprzez długie przejścia, które nie mieściły się w granicach jednej doliny.

Bednarski łączył starty w zawodach z taternictwem i wyprawami. Ta wszechstronność jest charakterystyczna dla dawnych zakopiańskich biografii. Na fotografii z zawodów w 1932 roku spotykamy w jednym kadrze Bednarskiego, Schielego, Bronisława Czecha i Franciszka Bujaka — różne oblicza tego samego narciarskiego środowiska.

Uczestnicy biegu zjazdowego w Tatrach, 6 lutego 1932. W grupie m.in. Henryk Bednarski, Bronisław Czech, Kazimierz Schiele i Franciszek Bujak. To fotografia z zawodów, nie z opisywanego przejścia z 1926 roku.
Uczestnicy biegu zjazdowego w Tatrach, 6 lutego 1932. W grupie m.in. Henryk Bednarski, Bronisław Czech, Kazimierz Schiele i Franciszek Bujak. To fotografia z zawodów, nie z opisywanego przejścia z 1926 roku.
NAC / Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny · 1-S-1576-1 · autor nieznany / unknown photographer · Public domain · opis archiwalny
07 / KOBIETY WYSOKOGÓRSKIEJ OPOWIEŚCI

Ruda Wanda. Narty, sztuka i pamięć.

Wanda Gentil-Tippenhauer, zwana Rudą, urodziła się w 1899 roku na Haiti, a ważną część życia związała z Zakopanem. Była artystką i uczestniczką narciarskich wypraw. W jej biografii góry spotykają się z malarstwem i pisaniem. Przygotowała schematy jedenastu dróg narciarskich do przewodnika Oppenheima z 1936 roku; jej rysunki znalazły się także w późniejszym przewodniku Tadeusza Zwolińskiego.

Kobiety były obecne również w wielkich wyrypach. W pięciodniowej wyprawie z 1922 roku uczestniczyły Wanda Dubieńska i Elżbieta Ziętkiewiczowa. Nie były dodatkiem do narciarskiej kompanii. Współtworzyły historię górskich przejść, którą warto opowiadać z ich nazwiskami.

Ruda Wanda pomogła ocalić także pamięć o całym tym świecie. Jej spojrzenie prowadzi nas od krajobrazu ku ludziom: ich pasjom, przyjaźniom i miejscu, do którego wracali.

Wanda Gentil-Tippenhauer, 1937. Niewielki portret zachowujemy w rozmiarze archiwalnego pliku.
Wanda Gentil-Tippenhauer, 1937. Niewielki portret zachowujemy w rozmiarze archiwalnego pliku.
Tomasz Piskorski / Wikimedia Commons · Public domain · opis archiwalny
08 / KRAKÓW, 1936

Doświadczenie zamknięte w małej książce.

„Szlaki narciarskie Tatr Polskich i główne przejścia na południową stronę” Józefa Oppenheima wydał Polski Związek Narciarski w 1936 roku. Na karcie tytułowej obok autora wymieniono Wandę Gentil-Tippenhauer jako autorkę rysunków. Ten niewielki dokument pokazuje, jak blisko spotykały się praktyka górska i umiejętność opowiadania o przestrzeni.

W początkowych rozdziałach Oppenheim tłumaczył, że zimowa droga nie jest po prostu letnią ścieżką przykrytą śniegiem. Jej charakter zmieniają nachylenie, ekspozycja i warunki śnieżne. Pisał o samodzielnym rozumieniu terenu, obserwacji i osądzie. Za opisami przejść stała więc myśl znacznie szersza niż wyliczenie szczytów.

Kartę tytułową pokazujemy jako świadectwo epoki. Czytając dawny przewodnik, poznajemy sposób myślenia jego autora, język i geografię narciarskich ambicji lat trzydziestych. To historyczna lektura; planowanie dzisiejszej wyprawy jest już osobnym zadaniem.

Karta tytułowa przewodnika Józefa Oppenheima, Kraków 1936. Wymieniono na niej Wandę Gentil-Tippenhauer jako autorkę rysunków.
Karta tytułowa przewodnika Józefa Oppenheima, Kraków 1936. Wymieniono na niej Wandę Gentil-Tippenhauer jako autorkę rysunków.
Józef Oppenheim / Polski Związek Narciarski · 1936 · skan karty tytułowej / scanned title page · Public domain — title page · opis archiwalny
09 / W STRONĘ PYSZNEJ

Budynek odszedł. Opowieść została.

Schronisko na Pysznej nie przetrwało wojny. Pozostały fotografie, zapisy i wspomnienia ludzi, którzy tworzyli jego atmosferę. Wydana w 1961 roku książka Wandy Gentil-Tippenhauer i Stanisława Zielińskiego „W stronę Pysznej” przywróciła ten świat czytelnikom: narciarską kompanię, dawne wyprawy i Józefa Oppenheima.

W tej historii ważny jest nie tylko moment wejścia na szczyt. Równie ważne okazują się powroty, spotkania i pamięć o partnerach. Dlatego obok wielkich nazwisk zostawiamy miejsce na schroniska, sprzęt i zwykłe kadry. To z nich składa się prawdziwa opowieść o zimowych Tatrach.

Dawne schronisko w Dolinie Pięciu Stawów po remoncie z 1920 roku. Fotografia z lat 1920–1925; krajobraz schroniskowej epoki dawnych narciarzy.
Dawne schronisko w Dolinie Pięciu Stawów po remoncie z 1920 roku. Fotografia z lat 1920–1925; krajobraz schroniskowej epoki dawnych narciarzy.
Józef Oppenheim / Muzeum Tatrzańskie · AFN_167_B · CC BY-SA 4.0 · opis archiwalny
ŚLADY EPOKI

Cztery daty. Jedna górska pasja.

1906

pierwsze wielkie wyprawy Zaruskiego

1911

Zaruski i Zdyb na Kościelcu

1936

przewodnik Oppenheima

1961

książka „W stronę Pysznej”

Źródła, fotografie i dokumenty

Opowieść opracowano na podstawie publikacji Muzeum Tatrzańskiego i oryginalnego przewodnika Oppenheima z 1936 roku. Nie odtwarzamy dialogów ani nie przypisujemy bohaterom wymyślonych wypowiedzi.

Fotografie i portret pomniejszono oraz zapisano jako WebP. Karta tytułowa pochodzi ze skanu oryginalnego wydania; nie reprodukujemy schematów dróg autorstwa Wandy Gentil-Tippenhauer. Zdjęcie nagłówkowe jest dopasowane do ekranu. Plik fotografii schroniska w Dolinie Pięciu Stawów udostępniamy na CC BY-SA 4.0. Autor, instytucja, datowanie, licencja i odnośnik do opisu znajdują się przy każdej ilustracji. Mały portret Wandy zachowuje rozmiar oryginału. Podpisy rozróżniają wydarzenie opisane w tekście i kontekst przedstawiony na ilustracji.

K2 w sierpniu 2006 roku. Krajobraz góry, nie fotografia wyprawy Bargiela z 2018 roku.
K2 w sierpniu 2006 roku. Krajobraz góry, nie fotografia wyprawy Bargiela z 2018 roku.
Svy123 · CC BY 3.0 · źródło fotografii
05 / NOWA OPOWIEŚĆ

Od tatrzańskich żlebów po dach świata.

Malinowski, Cywiński i ludzie stromych zjazdów. Kobiety na trasach mistrzostw świata. Bargiel na K2 i Evereście. Opowieść o pasji, która z Tatr ruszyła znacznie dalej.

9 rozdziałów · 8 fotografii · film K2 · oś czasu

CZYTAJ DALSZĄ HISTORIĘ →
DALEJ W OPOWIEŚCI

Poznaj także drugą stronę narciarskiej historii.

Od Heleny Marusarzówny po ród Bachledów-Curuś: ludzie, którzy zapisali własne rozdziały polskiego sportu.

HISTORIA NARCIARSTWA ALPEJSKIEGO →